Miesięczne Archiwa: Marzec R

3 postów

Leć pisklaku, leć.. potrafisz !!

Spacer, słońce .. śpiew ptaków! Takie podobne będą do siebie opisy wiosennych plenerów, a jakże inne są, jakże różne. Pisklaki uczą się latać, najpierw nieporadnie .. słabe i wystraszone, później coraz pewniej .. uczą się, by w końcu wyfrunąć z gniazda.. By wzlecieć wysoko .. i latać, piękne i wolne 🙂 Ktoś mi powiedział, że to naturalna kolej rzeczy .. ten ktoś ma rację 🙂

28 marca 2008 roku

Stęskniłam się za Łosiami, dawno mnie tam nie było .. miałam wrażenie, że gdzie jak gdzie, ale tam wiosna już hula na całego. Jakże to się człowiek może pomylić 🙂 Większa część rezerwatu dopiero budzi się do życia, zielono ale to jeszcze nie TO. Piękne poranne słonko, lekko stłumione smugami chmur .. Ślicznie tam, warto było – dla tych listków i ptasiego śpiewu 🙂

11 – 16 marca 2008 roku

Kolejna wyprawa na bagna, kolejne fotki jakże inne od poprzednich. Nowe i jakże prawdziwe hasło „ciekawostka” oraz wiele wiele innych dziwnych zdarzeń. Pogoda iście kwietniowa a tu marzec na kalendarzu, słońce, burza z gradobiciem, deszcz, wiatr i chłód poranka. Tak mi się już porobiło, że na pogodę w plenerze nigdy nie narzekam, ewentualnie rzec można „niesprzyjająca” 🙂
Dej łan, jak to mawiają za wielką wodą, słonko i duużo wiatru .. żurawie, sikorki i całe mnóstwo śpiewającego piękna 🙂

Cały sześciodniowy pobyt na podmokłym terenie upłynął pod znakiem leśnych wędrówek, „polowania” na żurawie i nasłuchiwania wiosny. Tam zdecydowane przedwiośnie, choć poza żurawiami przyleciały już dzikie kaczki, szalone czajki i całe mnóstwo innych ćwirków, co to nazwy nie koniecznie znam ..

13 marca – Obary, z zupełnie innej niż dotychczas strony, pieszo i bez planu, fajnie! Nietypowo jak na mnie zamieszczam kilka fotek, jak to go nazwałam, sarenka Szczepana 🙂 Tak mi się spodobał, że nie mogę się oprzeć! Poza tym zaświadczam oficjalnie, iż żurawiny mają już pąki a gradobicie to czysty przypadek 😉

Poszukiwanie słońca gdzieś między wiatrem a deszczem, może i „niesprzyjająca” ale nie odebrało to bagnom piękna a żurawiom dostojności, nie mówiąc już o krzyku. Wspaniałe miejsce !!