Miesięczne Archiwa: Lipiec R

4 postów

kilka miesięcy później

.. a dziś, dziś już bardziej świadoma, dziś po raz pierwszy usłyszałam, żeby cofnąć nogi za popręg, dziś była jazda próbna w PGR Bródno i powiem szczerze, że miło mnie owa jazda zaskoczyła! dziś juz bardziej świadoma, czego chcę, czego oczekuję, czego NIE CHCĘ!!! dziś potrafię już poznać, kiedy instruktor ma gdzieś a kiedy jest uważny na błędy i wymaga – logicznie wymaga.. dziś zapisałam się na jazdy dwa tygodnie na przód, 10 minut piechotką od domu.. dziś nie chcę nic więcej, dziś uśmiecham się i zabieram za książkę..

.. smacznego sianka Czarodziejko 🙂

yerba rulezz

chyba wystarczy mi już tego doświadczania i przekonywania się.. szczególnie o tym, że ludzie są innymi, niż początkowo ich widziałam.. może innymi niż chciałam widzieć, może innymi niż się przedstawiali. przywiązywanie się do tych obrazów może się czasem okazać dość niefajne. no nic, pozostaje potuptać w las i poszukać nowego jabłuszka, heh tylko skąd wziąć jabłko w lesie.. może Stefson jakieś podrzuci..

cóż ludzie bywają nieodpowiedzialni, tak samo jak bywają leniwi, a jak już jedno para się z drugim, powstaje idealna mieszanka wybuchowa.. pytanie czy będzie tykać i tykać czy eksploduje w okamgnieniu.. ja słyszałam tykanie, głośne.. donośne, umknęłam eksplozji.. tak mi się przynajmniej wydaje..

a poza tym, to idę zaparzyć yerbę..

miłego..

16 PLN i fruuuuniesz..

.. Warszawa >> Lublin >> Biłgoraj >> Stalowa Wola >> Tarnobrzeg >> Niepołomice >> Kraków >> Katowice >> Krapkowice >> Prudnik >> Ucieszków >> Kędzierzyn-Koźle >> Pyskowice >> Katowice >> Kraków >> Bochnia >> Tarnów >> Sędziszów Młp. >> Rzeszów >> Leżajsk >> Tarnogród >> Biłgoraj >> Dąbrowica >> BAGNAAAAAA 🙂

>> Biłgoraj >> Lublin >> Warszawa……. google maps mówi – 1488km

ot i droga do piękna.. nie zawsze prostą i krótką jest, pomyślał jeżyk i potuptał po swój ogryzek..

odruch warunkowy

czy to możliwe, żeby sarna sama zagoniła się w ślepy zaułek? żeby sfora wilków powstała w jej umyślę, żeby uciekała przed czymś co nie istnieje? kiedys już uciekała, może to więc pamięć płat ajej figle, odtwarza wyuczona reakcję.. dziwne, bodziec przecież tylko z nazwy jest podobny, nic więcej nie łączy go zapienionymi się kłami drapieżnika.. co jej pozostanie, kiedy okaże się, że nie ma już dokąd uciec, co zrobi kiedy zrozumie, że zagrożenie jest fikcją.. co, kiedy poczuje, że sama tu przybiegła, że wroga dawno już nie ma..
mi zrobiloby się smutno..
czy to możliwe, żeby sarna sama zagoniła się w ślepy zaułek? żeby sfora wilków powstała w jej umyślę, żeby uciekała przed czymś co nie istnieje? kiedyś już uciekała, może to więc pamięć płata jej figle, odtwarza wyuczona reakcję.. dziwne, bodziec przecież tylko z nazwy jest podobny, nic więcej nie łączy go zapienionymi kłami drapieżnika.. co jej pozostanie, kiedy okaże się, że nie ma już dokąd uciec, co zrobi kiedy zrozumie, że zagrożenie jest fikcją.. co, kiedy poczuje, że sama tu przybiegła, że wroga dawno już nie ma, że właściwie dawno go nie było..
co kiedy zrozumie, że uciekając oddaliła się od stada, że jest daleko, sama.. co kiedy poczuje, że to nie to miejsce.. że ono jest tam, z pozostałymi kopytnymi..

mi zrobiłoby się smutno..

.. i pewnie próbowałabym wrócić do swoich..