Miesięczne Archiwa: Listopad R

3 postów

spadaj…

taaak! święte słowa 🙂 nooo kto by pomyślał co.. jak by nie patrzeć kierunek jakiś dziwnie spójny z.. że co, że kupy się to nie trzyma, no i.. ?? dla mnie się trzyma, znaczy dla mnie spójny, znaczy idę tam gdzie chciałam, idę tam gdzie chcę.. to jest tak: krok do przodu, zawahanie.. krok do przodu, zawahanie – spojrzenie wstecz, nieeeee! do przodu i tak krok po kroku i teraz to już w ogóle pewnie nie wiadomo o co mi chodzi.. hehe i niech tak pozostanie, ja wiem i nie powiem :))

.. i wcale nie chodzi o to o czym myślicie :))

zachowanie wobec pieszych…

staroroczne postaniowienia, odsłona pierwsza: zmiany! the time has come..

taak, mówcie co chcecie ale znudziło mi się to co jest, wystarczy, dość! teraz, tu i teraz postanawiam zmienić wszystko! co innego jest mi pisane, bo co innego dla siebie napisałam, pisze.. zupa wszak gorąca ale nie koniecznie dobra! taką rewelację tylko ja potrafię ugotować.. nie oferuję poczęstunku, nie tym razem.. taką zupkę każdy niech gotuje dla siebie! łups, sporo tu wykrzykników, a niech mnie, a niech się dzieje!

w nba ponoć lokaut, czemu nie, popieram.. tak, sprzeciw.. nie, nie będę się zastanawiała nad konsekwencjami, idę dalej.. jes aj ken, jes aj łil :))

i wygram, juz wygrałam..