dziennik mocy

1 posta

Punkt zaczepienia

Poniedziałek, próbuję się zatrzymać od dłuższego czasu, nie wiem od miesiąca może i dwóch. Próbuję stanąć i popatrzeć wokół. Nie potrafię. Zastanawiam się czy to nie walka, taka wewnętrzna o definicje, szufladkę. Mam wrażenie, że chcę się zdefiniować, nazwać, określić ale nie pasuje mi nic z tego co gdzieś tam dociera. Czy jestem mamą, żoną, kobietą… czy lubię robić zdjęcia, czy pisać bloga, a może jestem kimś kto bardzo chciał biegać, a kurna nie może. Zagubienie. Może nie, może właśnie niepotrzebnie szukam. Jestem tu i teraz, bo przecież jestem mimo, że nie bardzo to teraz czuję. Jestem tu i teraz, żyję, oddycham, wskazówki zegara przemieszczają się na moich oczach. Znaczy jestem tu. Po co się definiować? Człowiekowi to potrzebne do życia jest? Mi jest potrzebne?

Czytaj dalej