fotografia

69 postów

kosmita, nie mylić z obcym !

Kosmici zyskują ludzką twarz.. dziś, wczoraj, każdego dnia, tylko czy faktycznie to zysk jest, dla mnie? dla nich? No i czy faktycznie ich twarz się zmienia? Znam kosmitę, jedngo co prawda, ale zawsze to jakiś przedstawiciel gatunku, hmm.. Jakby tak zapytać.. Gorzej, że odpowiedź zależy ode mnie..

Wiosna, bezdyskusyjnie, bezwarunkowo zmienia twarz, no i dobrze, niech zmienia!:)

kwiecień plecień..

Przyszła na całego, nawet Stefek mniej się sypie, właściwie prawie wcale! Szkoda tylko, że ciągle z jakimś ALE, to większym to mniejszym.. no cóż i nad tym trzeba będzie popracować! Popracować albo odpuścić, machnąć ręką, może samo się rozplącze, a może wcale nie ma czego rozplątywać.. Ważne żeby 114 jechało kiedy trzeba i gdzie trzeba, poza tym to wnioskuję o zmianę trasy.. w kierunku oczywistym 😉

przesilenie

A wiosną jak to mówią następuje coś na kształt wewnątrz i zewnątrzustrojowej masakry, zwali jak zwali faktem jest, że powala! Pytanie czy przesilenie zawsze jest przesileniem, czy może znowu masakryczną hormonalną huśtawką, huś UP!! i huś DOWN!! Yyy, właściwie różnica niewielka, kwestia postrzegania, bo o odczuwaniu wiele tu dyskutować nie należy, po co? I tak oto kończąc pokręcony jak pierwszy kwietnia wywód, udam, że nie wiem o co chodzi autorowi..

.. a poniżej, dwudziesty szósty i trzydziesty marca, bezpowrotnie za nami, dziś już bowiem cały zielony świat wygląda zupełnie inaczej..

w marcu jak w garncu, jak to mówią..

.. po długiej przerwie, spośród śnieżnych płatków milczenia wyłania się .. śnieżnych płatków siedemnaście kilogramów 😉 a tak na poważnie, to znudziło mi się już gadanie o zimie, i dobrze, mam nadzieję, że nie tylko mi 😉 trzeba będzie wymyślić jakiś nowy wstęp i nowe zakończenie, hehe problemu zdecydowanie nie będzie! 😉 dobra, dość farmazonów..

.. zdjęcia z przywitania wiosny, która postanowiła nadejść tuż po opuszczeniu przez moją szanowną osobę bagien mych ukochanych! tak więc zima, ale z żurawiami w tle 🙂

.. jakoś po piętnastym marca 🙂

OSTATNI lipca :)

WRÓCIŁAM! Bogatsza .. hehe silniejsza! Czas ruszyć do boju, ostatnia bitwa wygrana .. ale wojna trwa! I to jest piękne 🙂 Prawda? No dobra, Stefo nie mieści się już na poduszcze, chyba staje się prawdziwym beaglem a nie poduszkowym pudlem! Jeju niech, że on pudlem nie będzie bo to oznaczałoby, że jam „panią z pudlem” 🙂

Lasek Bródnowski .. upał, słonko, chmurki, wiatr .. zielonoooooooo 🙂

Do BOJU !!!!!!!!

Latawiec w Kampinosie :)

Dobrze, że w Puszczy nie ma zbyt wiele wolnej przestrzeni, latawce bynajmniej trzymają się gruntu 😉 Bo wiecie, dobrze jest latać, w sumie nawet bardzo dobrze, tylko jakoś wolałabym pozostać przy mojej dawnej technice! Ta nowa nie szczególnie przypadła mi do gustu!

Kampinos .. jak zawsze piękny, jak zawsze pachnący, jak zawsze .. tylko mój:)

90/60

Głęboki wstrząs, zaburzenia świadomości, opóźnione reakcje, hypotermia, hypotensja, tachykardia, hypoksja, ból głowy, bladość powłok skórnych, zaburzenia widzenia .. i gratis od firmy hypoglikemia ..

Drugi dzień bez kawy .. będę żyła !! 🙂

Ptaki Polski tom IV

Wiosną na bagnach niekoniecznie widać wiosnę, ale słychać ją na calego! Wiosną na bagnach nie jest łatwo przedrzeć się na drugą stronę rowu! Wiosna na bagnach można się skąpać i wcale się tym nie denerwować! Wiosną na bagnach świeci słońce! Wiosną na bagnach .. króluje ptaków śpiew!

Wiosną na bagnach mieszkają cztery rodzaje ptaków:
1. żurawie
2. czubki, patrz: czajki
3. kaczki (ze dwa albo trzy gatunki)
4. cała reszta, czyli: sikorki (bogatki, modraszki + wersja uboga), śpiewaki, grubodzioby, dzięcioły (duży, zielony), myszołowy, pliszki siwe, kruki, mazurki, szczygły, kopciuszki, sójki, kosy, szpaki, czyże, grubodzioby, trznadle, pleszki, błotniaki stawowe, dziwonie i pewnie kilka innych, z którymi wygrała moja skleroza 🙂

Wydawać by się mogło, że to takie błogie i spokojne miejsce, jakże mylne to spojrzenie. Gdzież indziej można wejść w sam środek stada dzików, gdzież indziej zostać obwarczanym przez łosio-jelenia .. Wyjątkowe miejsce, piękne jak zawsze!