majówka rzepakówka ;)

Jes jes jes!!! i co z tego, że pewne części ciała obolałe, aj tam aj tam – to było coś.. Kilka godzin w palącym słońcu, w siodle.. Piękne miejsce, piękne konie, bliscy ludzie – ludź 😉 Może kiedyś lęk przed Wiki minie, może gdyby nieco częściej dosiadać tego dorodnego trakena, może byłoby łatwiej.. Noo ale nikt nie mówił, że będzie letko 😉 Właściwie to nie wiem czego się czepiam, gęsią wyścigową jest – jest, zrywa kantary – zrywa, nie da się uwiązać – nie da.. świruje – świruje.. O co mi w ogóle chodzi ;P Champion dla odróżnienia boi się płatków z drzew :))

Poza tym, świetnie sobie poradziłam i dumna jestem, że hoho !!

Majówka – część sudecka – zakończona..

Czas ruszać dalej.. Hej bagna, hej lasy, nadciągamy!!!

Dodaj komentarz