Marcowe odpuszczenie

wyzwanie

Mam wrażenie, że dzisiejsza medytacja podziałała na mnie niczym spa, rozluźniła, oczyściła… dała wytchnienie i nadzieję. Właściwie to nigdy nie byłam w spa więc porównanie raczej kiepskie, ale co tam 🙂 Tak, właśnie trzasnęłam medytację – odpuszczenie (9 minut) od Uważnej Mamy i jest wow, kolejny raz jest wow! Cieszę się 🙂 Co się pojawiło, pojawiła się ulga, radość, lekkość – cudo! W ciele rozluźnienie i poczucie siły, taki król lew normalnie.

A wiecie, że dziś pierwszy dzień meteorologicznej wiosny?! Tak! To dziś. Co z tego, że z wiosną ani aura ani 1 marca nie mają nic wspólnego, fakt to fakt dziś jest pierwszy dzień wiosny i tyle. Mi ta świadomość dała niezłego pozytywnego kopa o poranku! A do tej prawdziwej zostało 20 dni, bagatela! Rewelacja co?! Kocham wiosnę, tupię nóżką na samą myśl już od grudnia! 🙂

A teraz nowość, nowość dla mnie. Pojechał ślubny do lidla i poza zakupami przytaszczył mi takowe pudełeczko… jak na zdjęciu: 30-dniowe wyzwanie dot. uważności 🙂 WOW! To już trzecie wow, bo poranna wiosna też była wow! 🙂 Pudełeczko to zestaw 30 kart z zadaniami mindfulness. Zaczynam jutro! Postaram się codziennie opisywać wrażenia. Niby nic a cieszy, szczególnie, że mi praktyka nieformalna totalnie nie wychodzi, może teraz zacznie.

Dziś wstałam o 6, wstałam z budzikiem bo kontrolowaliśmy się z dzieciakami po zarazach. Spróbuję, może uda mi się wstawać o tej 6, około godziny wcześniej niż małolaty. Jakaś taka pozytywnie nakręcona byłam, pełna energii… chyba, że to ta wiosna… Ale spróbuję. Podobno najlepiej jest spać po 7 godzin na dobę, albo i dłużej. Spróbuję dać sobie te 7 godzin i wstawać wcześniej. Zmykam spać. Dobrej!

Dodaj komentarz