27 – 31 grudnia 2007 roku

Wymarzony wyjazd .. sylwester na bagnach !! Las zauroczył nas pięknem szadzi i mrozu .. pobielone gałązki, każda igiełka z osobna jeszcze bardziej bielsza .. Coś pięknego .. Do tego zamarznięte bagna ..

Ciąg dalszy bagiennej przygody .. właściwsze byłoby raczej określenie „lodowej przygody” .. Z dnia na dzień coraz mniej szadzi .. ale coraz więcej słońca .. ech PIĘKNIE !!

I nastał koniec roku .. chmurki i śnieżek nieśmiało wdzierały się w krajobraz .. Z codziennym towarzystwem dzięciołów, sikorek i sójek .. Na szczęście ręce udało się ogrzewać przy nieśmiertelnym ognisku .. inaczej te zdjęcia nie miałyby prawa bytu 🙂

25 – 30 września 2007 roku

Pierwszy dzień wrześniowego urlopu .. Zapachem i odgłosami lasu można się wręcz zachłysnąć – rewelacja! Odwiedziny bagien .. jesień przemieniła je w rdzawo – czerwone połacia traw i drobnych krzewów ..

Las usłany mgłą, gęstą .. mleczną .. Barwy traw tak prawdziwe, żywe .. nie mienią się promieniami jesiennego słońca .. Pastelowe .. Dla mnie najpiękniejszy dzień spośród sześciu spędzonych ostatnio na bagnach ..

Eh te paprocie, czy słońce czy mrok – zawsze niepowtarzalne i zachwycające!! Kilka niepozornych grzybków .. ciekawe jak skończyłoby się ich spożycie ..

Dzień wędrówki brzegiem Suchego Ługu, zachwyt barwami i odgłosami natury .. Upolowane dwa szponiaste .. błotniak stwowy – rozpoznany głównie dzięki obserwacji lornetką (był daaaaleko) oraz myszołów ..

Światło, cień .. zachód słońca .. Trawey, krzewy .. czerwień, pomarańcz .. sepia .. Wszystko tak niewyobrażalne a naturalne zarazem ..

Czas wracać .. jeszcze tylko rzut okiem na bagna, las .. Kilka barwnych wspomnień na kartę pamięci ..