Plan 10k – dzień 3 :)

dzień 3

Obecna! Melduję zaliczenie treningu numer trzy! Dzień 3 planu 10km – czyli „23m:38s bieg w spokojnym tempie z 6 przebieżkami” – miało być 3km wyszło prawie 3,5km, dodatkowo pobiłam swój rekord na 3km 🙂 Być dumnym! Nie powiem żeby było łatwo, widzę, że zwiększanie tempa to dla mnie nowość, dokładniej to czuję to w klacie 😛 Ale podoba mi się, czuję się rewelacyjnie i za nic w świecie tego nie oddam. Nie wiem czy to uważność kiełkuje, czy adrenalina z biegania robi swoje, ale ostatnie dni to jakiś mega progres w kwestii nerwów, reakcji. Oby tak dalej 🙂

dzień 3

Nakręcona jestem jak mały samochodzik, chcę więcej! Z niecierpliwością czkam na kolejne treningi… kolejny w czwartek. Dzisiejszym treningiem kończę tydzień numer 1 z mojego planu. Duma poziom high! Ciekawe czy się mężuś skusi, jak na razie słyszę tylko, że „mu schudnę” hehe biedny, nie? 🙂 Zmykam, mam dziś jeszcze jednego posta do napisania, ale nie tutaj! Wszystkim na świecie życzę takiego samopoczucia jakie mam teraz! Mega wdzięczność, mega wdzięczność dla siebie, za upór i chęci 🙂

Dodaj komentarz