Środa, wieczór

wdzięczność

Tylko wdzięczność dziś… za moje kochane dzieci, za to że są, dokładnie takie o jakich marzyłam! Za łzy, które podobno oczyszczają. Za pomysł i za pamięć, którą proszę o wsparcie… Jak to mówią… traktuj innych tak jak chciałbyś być traktowany, mów jak chciałbyś by do ciebie mówiono. Tylko pamiętać, pamiętać.

Jutro ma być ładnie, ładnie czyli bez deszczu bo o śniegu póki co zapomnieć można. Jutro więc trzaśniemy jakiś spacerek dłuższy niż psia rundka, a jak nie dłuższy to chociaż ciekawszy! Jutro będzie nowy dzień…

Że takie coś to nie post? No może i nie, ale ja obiecałam sobie codzienną praktykę wdzięczności, jak obiecałam tak czynię. Krótko ale jest! No.

Obrazek wyróżniający: ArtsyBee on pixabay.com

Dodaj komentarz