białowieski park narodowy

3 postów

Uwaga Kraina Żubra!

Pojechali, cali szczęśliwi, uśmiechnięci z tytanowymi GPSami na palcach! Po całym stresie, po nerwach niewiadomego pochodzenia, po pięknej i uśmiechniętej uroczystości. Widząc i słysząc przyjazne twarze bliskich osób, mając w pamięci emocje – a właściwie czując je nieprzerwanie – zostawili cały bajzel, wsiedli w Mańka i pognali na wschód! Przyznam szczerze, że nie oddałabym za nic tego jak zdecydowaliśmy się spędzić nasze poślubne chwile, to był strzał w dziesiątkę – wybór najlepszy z możliwych – po prostu super! Być dla siebie i ze sobą w swoje święto – rewelacja!

200km drogami Mazowsza i Podlasia… słonko, chłodek i pół kilo ryżu w butach, we włosach i w ogóle wszędzie! Owy ryż dowieźliśmy aż do Puszczy…

Rano kawka, koło południa żubr… a dokładniej: ryś, wilki, jelenie, żubry, żubronie, łosie, dziki, koniki polskie, tarpany, sarny i tona ptactwa leśnego w Rezerwacie Pokazowym Żubra w Białowieży. Poranny chłodek, piękne słońce, bezchmurne niebo i on – król Puszczy – ŻUBR!

A oto kilka z setek kadrów – oj działo się, działo… 21 kwietnia 2013 roku …

Spacer po Rezerwacie okiem gps’a 🙂

Hwoźne / Białowieża

szukałam tego co daje mi siłę, znalazłam… jest kilka takich owych, wydawać by się mogło, że to zwyczajnie zwyczajne miejsce, ale nie – nie dla mnie… dla mnie tam jest MOC, dla mnie TAM jest to coś, czego nie znalazłam nigdzie indziej :)) nie potrafię i chyba nawet nie próbuję opisać, ot po prostu moje miejsce na ziemi… tak! hehe relację z wyprawy numer jeden, tej lutowej zaprezentuje w późniejszym terminie 🙂 że niby kto powiedział, że chronologia ma znaczenie ;))
a poza tym, małe wyjaśnienie, tak wiem co robię, tak wiem z czym to się wiąże, tak rozumiem, tak podejmowanie decyzji jest w mojej mocy, moich, własnych dotyczących mojego własnego prywatnego mniej lub bardziej życia. tak czuję, wiem, że robię dobrze… chociaż te pytania o dziwo nigdy nie padają – a to przecież najważniejsze… dla mnie – tak, dla nich – nie. cóż przykro mi droga publiczności, w całej swej świadomości mam gdzieś waszą niewiarę. jedni piszą sobie a koszulkach pier**** nie robię, ja zwyczajnie działam, po swojemu. amen.
a ekipie, która o dziwo nieco zmieniła skład, dziękuję za wsparcie. miłe i ważne to dla mnie.

 

Żubr występuje w Puszczy :))

TAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!!!!!! nie, nie, nie… nie potrafie opisać tego co czułam wjeżdżając do Puszczy… to takie coś w samym środku jest, takie ciepłe i puchate, takie bardzo uśmiechnięte… drzewa tak kładły się na drogę, ten śnieg – inny niż wszędzie, taki biały… no i tablica, tablica przyprawiająca o uśmiech, najszczerszy na świecie uśmiech… BIAŁOWIEŻA, tam… kocham to miejsce, kocham to zimno, ten mróz… kocham drzewa, ulice, tabliczki, kocham skansen, kocham Białowieżę…

tak, to jest moje miejsce na ziemi… tak, tam jest moc, moja moc… tak, będę tam po nią wracać, tak często jak będę potrzebowała, tak często jak sie da :))

dziękuję ekipo za jedenastego lutego :))