go vegetarian

1 posta

wege

Moje wege

Decyzja zapadła, zdrowie mamy jedno i ja postanowiłam właśnie solidnie wziąć się za siebie. Zaczynam od dwóch podstawowych rzeczy, ograniczenie cukru do zera, cukru tego w sklepowych słodyczach – ciasta domowego nie zamierzam sobie odmawiać i dwa … wegetarianizm. Tak. Byłam wegetarianką dwa lata, nagle ni z gruchy zachciało mi się mięsa, poszłam za tym uznając, że skoro organizm się dopomina to nie będę postępowała wbrew sobie. Czasu nie cofnę, ale sorry organizm dopominał się o zwiększenie ryzyka chorób serca i całego stada mięsopochodnych… Nie sądzę. Naszło mnie i poszłam za tym. Tutaj niestety czasem trzeba się po prostu pohamować i nie ulegać chwilowym zachciankom. Tak zrobię następnym razem kiedy mnie najdzie. Teraz zamierzam się solidnie przygotować. Te kilka lat temu nie zwracałam uwagi na bilansowanie diety, teraz postąpię inaczej. Moją nową inspiracją jest książka, dziś przyleciała z księgarni… książka Wege w kwadrans Katarzyny Gubały.

Czytaj dalej