kampinoski park narodowy

13 postów

pomimo.

.. jakoś tak słonecznie, jakoś leśnie, Kampinosko, hmm.. las zawsze dawał ukojenie, zawsze pozwalał odpocząć, zawsze.. zazwyczaj było mi tam dobrze.. dziś jest takie zawsze, takie zazwyczaj.. dziś pozwolił odsapnąć, dziś zaprosił do siebie.. na colę tym razem, na kawę trochę jest za ciepło.. dziś w ogóle jest dobry dzień.. szyszkowy..

ciekawe..

pomino.

wiosny dzień numer dwa

napisałam taki fajny wstęp, przypadkowy backspace i wszystko wymiotło – masakra! a tak było pięknie, tak się wiosennie rozmarzyłam, ech złośliwość rzeczy martwych 🙁

no nic, może tym razem się uda…

zastanawiam się dlaczego tak kocham ten czas, czas kiedy żółto – zielone źdźbła z trudem przebijają się przez wilgotną ziemię.. uśmiecham się do cytrynków śmigających jak oszalałe po całym lesie, do zapachu trawy.. może dlatego, że jam człowiek wiosny, a może dlatego, że to tak blisko kwietnia, a później maja.. schylam się, klękam przed kępką mchu, kłaniam się zeszłorocznej szyszce, z uśmiechem spoglądam na skulone jeszcze pąki.. to taka chwila zadumy, w której ciężko jest zachować powagę, a uśmiech sam wdziera się na usta.. za 10.. 9.. dni kwiecień, oj będzie się działo

.. taka uśmiechnięta nakręcona ja u progu szczęścia

WRÓCIŁAM, niech żyje wiosna !!!!!!!!!!!!!!!!!

Latawiec w Kampinosie :)

Dobrze, że w Puszczy nie ma zbyt wiele wolnej przestrzeni, latawce bynajmniej trzymają się gruntu 😉 Bo wiecie, dobrze jest latać, w sumie nawet bardzo dobrze, tylko jakoś wolałabym pozostać przy mojej dawnej technice! Ta nowa nie szczególnie przypadła mi do gustu!

Kampinos .. jak zawsze piękny, jak zawsze pachnący, jak zawsze .. tylko mój:)

Żółto ZIELONO słonecznie BŁĘKITNIE :)

Wolny dzień, słonko, błękit nieba, orzeźwiający powerade w bidonie i fruuu 🙂 Rowerowo, tym razem inaczej .. zawsze mi sie wydawało, że mając przy sobie balast pod postacią dwóch kółek, nie da się niczego pstryknąć .. jakże się myliłam 🙂 Wystaczy trochę cierpliwości, odpoczynek każdemu się przyda !!

Tak więc mój ostatni hit, działkami na Opaleń .. tam troszkę pokluczyć i wracając do domku 27km na liczniku 🙂  Nie wiem czy to co dzieje się w lesie i na łąkach można jeszcze nazwać wiosną, czy raczej latem w pełni .. co by nie mówić barwy tej pory są bajeczne 🙂 Dobra już się zamykam, wszak to galeria a nie blog !! 🙂

Plenerom NIE !! Spacerom wielkie TAK :)

Dwa dni, przedzielone jednym szalonym dyżurem .. piękna słoneczna pogoda, chyba nawet zbyt słoneczna 🙂 W poszukiwaniu ujęć .. nie, to zdecydowanie nie dla mnie. Wolę tak sobie chodzić, rozmawiać .. i dalej chodzić i czasem coś capnąc, ot tak .. nie polować i wkurzać się !! Te zdjęcia to taki gratis do mojego poczucia, to co widzę czując co czuję .. nie coś osobnego, co można by odkleić i powiesić !! To takie moje coś, czego nie da się wymusić ani zrobić dla kogoś, choć i wyjątki były 🙂 Tak więc mówię wielkie NIE plenerom ukierunkowanym na pstrykanie !! Wybieram spacer .. z gratisem 🙂

4 maja 2008 roku

Kampinos, a pomyśleć że ICM zapowiadało deszcze przez cały dzień .. Były chmury, było burzowo .. było i piękne wiosenne słonko 🙂 Nie warto słuchać prognoz, a co warto .. warto ruszyć się z domu i oddychać, czasem słuchając przelatującego nad głową samolotu 🙂 Szlak im. Aleksandra Janowskiego z Leoncina do Leszna .. spokojny spacer, 21 km a podeszwy bolały jakby 100 km się przelazło 🙂 Gorąco polecam, można tam znaleźć wszystko, od wydm po bagna http://kampinoski-pn.gov.pl/images/mapa_kpn.jpg – szlak żółty, zdecydowanie nadaje się również na wycieczkę rowerową !!

Piękny niedzielny dzień i zabawa nowym nabytkiem, soczewki makro – głównie +10 dioptrii 🙂

25 kwietnia 2008 roku

Nie mogło być inaczej, 25 kwietnia to po prostu mój szczęśliwy dzień, rok temu piękne i niepowtarzalne cytrynki na Opaleniu, dziś prawe Łosie, piękne słonko i uśmiechnięte zdjęcia. W lesie jest, jak by to powiedzieć, bosko 🙂 Ptaki jak nakręcone koncertują wśród zielonych gałązek 🙂 A uśmiech .. hehe, a towarzystwo .. hehehe 🙂 Pięknie w lesie, mówię Wam !!