plany

1 posta

Wracam do żywych

Melduję medytację, dwie konkretnie ale dziś łagodnie: liczenie oddechów (3 min) i samoakceptacja (5 min). Emocje? Radość, że w końcu się ruszyłam i wróciłam do medytacji… choroba zrobiła swoje, ledwo żywa z co 5 sekund budzącymi się maluchami odpuściłam, nie dałam rady. Niestety nie tylko tego, ale wracam do żywych! Odczuć fizycznych nie zauważyłam żadnych. A za co jestem dziś wdzięczna? Za odnawiający się kontakt, za powrót do medytacji i mocne postanowienie by w końcu zacząć na całego włączać uważność w moją codzienność. Potrzebuję tego.

Wczoraj wpadłam na pomysł, na pomysł robienia czegoś dla siebie. Czegoś co mnie kręci, co łączy moje zainteresowania i bycie mamą. Nie będę pisać konkretów. Póki co. Powstała już strona internetowa, na razie taka abytylkobyła 😉 Nakręciłam się i jestem sobie ogromnie wdzięczna za to, że wpadłam na pomysł! Wierzę, że mi się uda. Wierzę, że tak ja jak i dzieciaki będziemy zadowoleni. Szczegóły wkrótce… A ruszam z nadejściem wiosny 🙂 Może nie zaraz 21 marca… ale od kwietnia na pewno 🙂

Dobrej nocy!