poligon prudnik

3 postów

Ludzie: KWIECIEŃ!

Dzień dobry pierwszego kwietnia!

Nic tak nie nakręca człowieka do działania jak zamieć śnieżna trzydziestego pierwszego marca! Przybyliśmy na południe trzydziestego, zastała nas wiosna… piękne słońce, +8C, błotko i totalne zero śniegu… Człowiekowi od razu chce się żyć – po tych cudach wprost z Mińskiej Syberii…

Niestety wygląda na to, że Henry spakował do bagażnika nie tylko Stefana, ale i zalążki zamieci śnieżnej… no i pozamiatane!

Nasza dzielność nie zna granic! Ponad 11km spacerkiem przez zaspy – no i ten bałwanek – MEGA! Piotrkowi odpadły ręce, ale dzielnie to zniósł i nawet bez szczególnego „daleko jeszcze?” dotarliśmy do domu 🙂

Lubię to miejsce, takie moje jest 🙂 Szkoda tylko, że zima wiosną pokrzyżowała nam górskie plany 🙂

Ihaaaaaaaaa niech żyją Góry Opawskie! … i KWIECIEŃ!!! 🙂

tresc

galeria

23 stycznia 2008 roku

I zaświeciło dla mnie słonko w Prudniku, w Pokrzywnej .. Wiosna i to niemal w pełni .. Łąka doskonała – TAAAK poligon .. pocięte jeżynami buty, WARTO zdecydowanie TAK !! No i ten (prawdopodobnie) dzięciołek, tak blisko 🙂 Unieść łapki do nieba i oddychać .. Wtedy też pierwszy raz testowałam wejściePolski do strefy z Schengen, dziwnie było przekraczać granicę bez zatrzymywania się 🙂