rodzicielstwo

1 posta

burzowe chmury

Burzowe chmury

To był koszmar, istny koszmar… Od rana nadciągały czarne chmury, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak źle. Patrząc wstecz, patrząc sporo wstecz aura nie zapowiadała aż takiego załamania. Nie wiem jak to możliwe, jakiś kryzys czy coś… Siedzę i nie wierzę. Tak wiem, przyroda jest nieokiełznana, przyroda jest nieprzewidywalna, burze pojawiają się znikąd… Nie prawda, burze zawsze gdzieś mają swój początek, skądś się te burzowe chmury biorą, te komórki burzowe czy jakoś tak, gdzieś i z czegoś się wytwarzają. Tak było i tym razem. Hmm…

Czytaj dalej