self compassion

1 posta

oczyszczenie

Oczyszczenie

No i nie mam się czym pochwalić, slow mi nie wyszło choć nigdzie się nie spieszyłam, nie wyszło mi też słuchanie zamiast gadania. Ale chyba kumam co poszło nie tak. Jak się człowiek obudzi w dobrym nastroju i ma chęć do życia i podjęcia wyzwania i zaraz potem zostanie sprowadzony do parteru, to ciężko później być takim jak chciałam. Nie wyszło. Poszło mi wręcz fatalnie. Bywa. Nie będę rozpamiętywać. Stawiam tu kropkę. Tu za nią stawiam słowo: oczyszczenie! Tak! Mam wrażenie, że wieczorna medytacja to było swoiste oczyszczenie. Poczułam ulgę, spokój i dałam sobie to czego było mi trzeba, a czego nie mogę dostać na zewnątrz, mimo że usilnie się o to dopominam. Mam i nie oddam! Wara ode mnie, bo pogryzę niczym to wielkie białe ciele, które rzuciło się dziś na mojego psa… brrr…

Czytaj dalej