spacer z psem

7 postów

Wytupany las, uwielbiam!

Plan był prosty, kierunek las, pieszo. Młoda chętna, Młody miał się tylko wyspać przed i gotowe – ruszamy! No i ruszyliśmy, w samo południe przy 27 stopniach na plusie, ale co tam – bez przesady, ostatnie chwile ciepła trzeba zatem korzystać! Poza tym w lesie jak to w lesie, drzewa są – więc i cień jest 🙂 Uwielbiam takie spacery! Wszystko było jak z obrazka, wszystko dosłownie. To było coś czego po kilku ostatnich nerwowych dniach potrzebowałam.

Czytaj dalej

Kwietniowe roztopy, nareszcie!

Otwieram oczy wyspana! Nie! Stop! Do wyspania to mi jeszcze troszkę brakuje. Dalej, daj spokój! Otwieram oczy a tu słońce najprawdziwsze na świecie wkrada się niedyskretnie do pokoju! Kiedy ostatnio obudziło mnie słońce? No poza wczoraj i dziś, to nie pamiętam. Serio, ta zima mało, że wściekle śnieżna jakaś, to jeszcze błękitu i promieni słonecznych żałowała. Chytra, czy co? No więc otwieram te oczy i nacieszyć się nie mogę! Aż się człowiekowi wstać chce, wyjść z domu – chociaż z drugiej strony dla mnie nie ma złej pogody na leśną wędrówkę. No ale przyjmijmy, że ów słoneczko napawa optymizmem i chęcią życia, mnie napawa, a co!
Cudnie jest tak o poranku, mroźno jeszcze (nie żebym była fanką mrozu!)… ale czuć już w powietrzu nieuchronnie nadciągającą eksplozję wiosny! Ptaki, nawet owady się jakieś znowu zaczęły pokazywać! Po chodnikach da się już chodzić bez obawy o wizytę u ortopedy – no może z wyjątkiem chodników należących do kościoła – ich bowiem dotyczy inne prawo, a raczej jego brak. Taak, oni nie przejmują się zaspami na przyległych chodnikach, ważne, że merc ma jak wjechać na plebanię! Dobra wystarczy… miało być o wiośnie! Tu się lepiej Piotrek wypowie, on złapał większego nerwa 🙂

Dziś dla odróżnienia pokręciłam się po okolicy… cudny poranek, siódma z groszem…

Aggression mode: ON!

Ja pierdziele.. co to ma być! Jakim prawem! Ludzie – świecie toż jest 29 marca, a nie 29 grudnia! Po co? Dlaczego? Za co? Toż mi już bazylia kiełkuje na parapecie, rukola już całkiem wyrosła – gdzie ja mam to na słonko wystawić? Mam jechać do Hiszpanii? Może tam, co?!


Ja się nie zgadzam! Protestuję! Składam formalną skargę do Trybunału, do sądu zawiadomienie, do prokuratury, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – czy gdzie to się tam składa! Aaaaaaaaaaaaaaa! Mówię – krzyczę – drę się: NIE! Nie! nIE! nIe! niE! NiE! #$%**&!^ aaaaaaaaaaaaa!

Dlaczego znowu pada śnieg, tu… za oknem?! 🙁 Ja już naprawdę będę grzeczna, serio! Tylko weź, no… no weź już spadaj zimo!

Kilka godzin później [17:36] …

Popołudniowe śnieżne konsumowanie lasu :)

Proszę, nie szkodzi – tylko zapamiętaj kto ma zawsze rację i komu należy przytakiwać! Ale skoro już wiesz, przystąpię do czynności zwanej opisem spaceru 🙂 Popołudniowe przedzieranie się przez zaspy, a raczej udawanie lodołamacza/śniegołamacza gdzieś w okolicach Mińska 🙂

Konkretnie to okolice Dłużki/Borka… Kolejne świetne miejsce na spacer 🙂

Ale za to niedziela, ale za to niedziela…

… w niedzielę BĘDZIE WIOSNA! Tak wiem, nawiedziło mnie z tą wiosną! Ale co ja poradzę, że jam wiosenny gatunek? Cieszy mnie budząca się do życia przyroda, cieszą pąki, które lada chwila wystrzelą… cieszy mnie życie! Cieszy teraźniejszość, cieszy przyszłość! Lubię ten świat, ludzi też lubię, mimo że odpały z niektórych niepojęte 🙂

Dziś kolejna siódemeczka, luuuubię to!

MINUS szesnaście… PLUS dwanaście…

Tak będę dodawać i odejmować i czekać i może w końcu się ta wiosna obudzi na dobre. Wstała, przetarła oczy i poszła dalej spać… niczym Piotrek i jego drzemki w telefonie! W tv mówią, że po weekendzie zacznie topnieć ta cała pokrywa, ale przecież telewizja kłamie – i weź tu człowieku miej nadzieję!

Co by nie było pies biegać musi, a jego pani łazić po lesie uwielbia – więc bez względu na pogodę las odwiedzić trzeba! No i odwiedziliśmy!

MINUS siedemdziesiąt trzy… marzec?

O poranku wita człowieka piękna wiosna, której niestety pomerdała się paleta kolorów, albo może po prostu zapomniała o istnieniu zieleni! Cud miód i zamrażarka 🙂 Zapraszam do Mińska, tu zima trwa cały rok 🙂
A tak na poważnie to mam nadzieję, że do 20 kwietnia troszkę się tego śniegu stopi, może jakieś pojedyncze listki się pojawią? Pojawią się? No weźcie, powiedzcie, że się pojawią… 🙂
Ależ będzie cudo… Piotruś, wiosna, Białowieża, żubry, Puszcza, chaty… tytan 🙂 Szkoda, że nie mam konta na facebooku, bo sama bym sobie kliknęła LUBIĘ TO! 🙂 No dobra, jeszcze trochę czasu na zachwyty zostało, wrócę pozachwycać się za kilka chwil…

Być szczęśliwym – bezcenne!

Aaaaa… znacie: kliknij → ŻUBRY ONLINE – rewelacja – tylko niestety trzeba się przyczaić, bo w momencie kiedy żubrów nie ma na polanie kamerę kierują na ptaki. Cierpliwość popłaca, szczególnie popołudniami i wieczorami… kilkanaście sztuk jednocześnie, żubry, sarny, jelenie a nawet wilki… Świetny pomysł!

To idę, kawa na mnie wymownie spogląda z kubka 🙂