spacer

7 postów

Piotra i Pawła, z przewagą na tego pierwszego :P

Dzień dobry popołudniową porą…

Jako, że dziś dzień uroczysty i wyjątkowy – chciałam mojemu kochanemu mężowi kilka słów nie tylko live ale i wirtualnie powiedzieć… z okazji Twojego święta Piotrusiu mój kochany, życzę Ci abyś był szczęśliwy – po prostu, bez względu na wszystko – a wiadomo, że świat nie zawsze przyprawia o uśmiech… abyś w każdej najdrobniejszej chwili zdołał dostrzec iskierkę dającą siłę i radość 🙂 …bądź sobą i nie kombinuj, nie trzeba – jesteś najfajniejszy na świecie – a jeśli ktoś uważa inaczej, z przyjemnością zamienię z nim kilka słów! 🙂 Razem zdziałamy cuda, jestem tego pewna! Możemy wszystko! NAJLEPSZEGO W dNIu iMIEniN PIOTRUŚ!!!

Aaaaa tak poza faktem, że dziś imieniny PIOTRA 😛 – nasza piękna nowoczesna wypasiona fura przeszła dziś wzorowo egzamin – jestem prawdziwie DUMNA! IHAAAAAAAAAAAAAAAAA!

A las – letni las – dwudziestego dziewiątego czerwca… jak zwykle cudny… pachnący, zielony… wilgotny – w oddali słyszany klangor… cud miód i komary – uwielbiam 🙂 szczególnie posiadając w kieszeni magiczny spray 🙂

Popołudniowe śnieżne konsumowanie lasu :)

Proszę, nie szkodzi – tylko zapamiętaj kto ma zawsze rację i komu należy przytakiwać! Ale skoro już wiesz, przystąpię do czynności zwanej opisem spaceru 🙂 Popołudniowe przedzieranie się przez zaspy, a raczej udawanie lodołamacza/śniegołamacza gdzieś w okolicach Mińska 🙂

Konkretnie to okolice Dłużki/Borka… Kolejne świetne miejsce na spacer 🙂

MINUS siedemdziesiąt trzy… marzec?

O poranku wita człowieka piękna wiosna, której niestety pomerdała się paleta kolorów, albo może po prostu zapomniała o istnieniu zieleni! Cud miód i zamrażarka 🙂 Zapraszam do Mińska, tu zima trwa cały rok 🙂
A tak na poważnie to mam nadzieję, że do 20 kwietnia troszkę się tego śniegu stopi, może jakieś pojedyncze listki się pojawią? Pojawią się? No weźcie, powiedzcie, że się pojawią… 🙂
Ależ będzie cudo… Piotruś, wiosna, Białowieża, żubry, Puszcza, chaty… tytan 🙂 Szkoda, że nie mam konta na facebooku, bo sama bym sobie kliknęła LUBIĘ TO! 🙂 No dobra, jeszcze trochę czasu na zachwyty zostało, wrócę pozachwycać się za kilka chwil…

Być szczęśliwym – bezcenne!

Aaaaa… znacie: kliknij → ŻUBRY ONLINE – rewelacja – tylko niestety trzeba się przyczaić, bo w momencie kiedy żubrów nie ma na polanie kamerę kierują na ptaki. Cierpliwość popłaca, szczególnie popołudniami i wieczorami… kilkanaście sztuk jednocześnie, żubry, sarny, jelenie a nawet wilki… Świetny pomysł!

To idę, kawa na mnie wymownie spogląda z kubka 🙂

Meteorologiczna wiosna! Ihaaaaa!

Nastała, przyszła… wszak nie mogło być inaczej! To nic, to nic, że mało kto wie, że 1 marca to początek meteorologicznej wiosny! To nic, ja też w sumie nie wiedziałam – ale dziś powiedziało mi „Wstajesz i Wiesz” – dzięki 🙂 Najstarszy podział pór roku… Ot i ciekawostka, ot i jest co świętować!
Jako, że na zewnątrz prawie +7C, nie było takiej siły, która powstrzymałaby mnie przed spacerkiem po lesie, ze Stefolotem oczywiście! Liczyłam na więcej, fakt – liczyłam, że skoro pod blokami widać już kiełkujące rośliny, to i jakieś cudeńko w lesie ujrzę… No nie ma, no za wcześnie, no uspokój się, jeszcze trochę i będziesz miała swoje zieloności wszechobecne!
No i pognała, tylko dlaczego wróciła jakaś z błota cała? 🙂

Udało mi się upolować jedynie kilka krajobrazów…

Strategicznie gotowa!

Uwielbiam las, bez względu na pogodę, bez względu na odwilż. Zawsze dawał mi wytchnienie, zawsze pomagał zatrzymać się w biegu. Aura może średnio sprzyja spacerom, ale jak nie wykorzystać tak długiego dnia… Człowiek wydobywa się spomiędzy drzew o 17 i nie dostaje zawału idąc po omacku! Idzie wiosna, czuć jak stąd do Białowieży, idzie jak nic! Już się nie mogę doczekać – niech no tylko tu dotrze – niech no ja dorwę moje lusterko, ajajajajajajjj!!!

Dobry i mądry las, dał czas i ciszę na myśli, pomógł zbudować strategię, a przy okazji wybiegał i wyżywił Stefana! Dobry i mądry las… cuuudnie pachnący Stefan!

Mińskie lasy po raz pierwszy na tapecie…

Czas nadrobić zaległości i pokazać światu szalonego Stefana na swoim [niemal] codziennym spacerze. Niby bardziej dla psa ten las, szczególnie teraz, kiedy człowiek niby dla „przyjemności” przedziera się przez zaspy… ale jednak lubię to, uwielbiam. Bez względu na porę roku i pogodę las zawsze będzie dla mnie przyjazny i zawsze będę szukała tam ukojenia.

A jak wyglądało przedzieranie się przez zaspy podczas odwilży…