terapia

2 postów

utoŃ w szambiE dziadU !!!

Spotkałam się dziś z dziewczynką, dzieciakiem jeszcze dziesięcioletnim może, coś koło tego w każdym razie. Rozmawiałyśmy, a właściwie to ja mówiłam, chwilę ledwie, wystarczającą jednak by usłyszała. Nie miała zbyt wiele czasu na przemyślenie moich słów, tak jak ja nie miałam czasu na dobranie ich, poukładanie w całość. Spóźniony prezent urodzinowy, spóźniony o kilka lat, spóźniony o całą wieczność. Nie, nie było mnie na niego wcześniej stać, teraz kiedy go dostała jeszcze nie bardzo wie co z nim zrobić, ale nauczy się – jestem tego pewna! No a ja nauczę się jak to jest, kiedy już go ofiarowałam! Uśmiech za uśmiech, radość – w końcu są wakacje! Zasłużyła na nie, choć nigdy nie powinna na nie pracować. Uśmiech za uśmiech! Było nam dobrze przez tą chwilę, ciepło i puchato… ktoś jednak postanowił odebrać nam tą radość. Cóż trzeba było zrównać dziada z powierzchnią szamba, takiego wiejskiego, gdzie szambiarka nie przyjeżdża zbyt często, takiego gdzie krówki i świnki dokładają co nieco od siebie – mhmyyyy! Spłynął, utonął – i niech tak pozostanie! A Mała, nadal się uśmiecha – aktualnie świruje z pieskiem w parku, jamola ma najwspanialszego na świecie! Straszna z niego wredota – ale to już chyba domena tej rasy.

…oj już Wrzosów, chyba przysnęłam 🙂

Do zobaczenia Maluchu, baw się dobrze, zasługujesz! Jestem tu, jakby co… jestem i będę, umiem i chcę!

PełNA kONtroLa, wrZUcaMy na LUz :)

  • nowy błyszczący Jeep Wrangler – ok. 160 tys. złotych
  • ogier czytej krwi arabskiej – łohoho nie mam pojęcia ile, ale duuużo!
  • obiektyw Nikkor 600mm f/4G ED VR AF-S NPS – ok. 36 tys. złotych
  • Honda VT750C2 Shadow – ok. 37 tys. złotych
  • reakcja terapeuty – BEZCENNA !!!

za całą resztę zapłacisz MasterCard 🙂

Ileż radości daje radość, otwartość, wzruszenie, szczerość! Tak, dużo się zmieniło, bardzo! To niesamowite dokąd dotuptałam! Tyle już potrafię, tyle widzę, słyszę, czuję – tyle rozumiem… Wiem co bezpieczne, wiem co dla mnie dobre i idę za tym!

Dumna jestem z siebie jak diabli… a zaskakiwać UWIELBIAM 🙂

… a za 10 dni będę już żoną 🙂 niezły czad, co?! ihaaaa!

Uwielbiam ten kawałek…

 

Czasem nie trzeba nigdzie spieszyć się,
Czasem problemy można zostawić tle,
Czasami jestem ze wszystkim na „nie”,
Lecz póki starczy sił – pozostaję w tej grze,
Czasem nie muszę, bo tak właśnie chcę,
A czasem nie chcę i nie ruszę się,
Czasem mam plany i robota wre,
Daję rym, daję bit, daję flow – mieszam je,
Nie wiadomo jak, jak, nie pozwala stać, stać,
W pokręconych jazdach, podniesiona garda,
Nie idziemy spać, spać, chcemy tylko grać, grać,
Jesteśmy na tańcach, jak tu jesteś – daj znak!”