torfowisko

10 postów

Bagno Pogorzel

mieli jechać, nie pojechali… chcieli, nie chciano… cóż… jako, że okoliczne tereny są mi ciągle obce – szukam, szukam i znajduję… szukam szukam i zachęcam – piękne i wcale nie małe torfowisko wysokie ledwie 6 km od Mińska… BAGNO POGORZEL…
niedziela, zimno, drugi grudnia… poranek błekitny, popołudnie szare, aura zniechęca do ruszenia się z domu… a jednak ruszyliśmy się…

… i co zastaliśmy na miejscu? hmm… ślady łosi, saren, dzików i ………………….. bobrów – całkiem świeże, tak kopytnych jak i gryzoni 🙂 niesamowite, człowiek jeździ i szuka bagien, a tu tuż pod nosem takie piękno! ależ to musi niesamowicie wyglądać wiosną… a letnie i jesienne barwy bagna zwyczajnego, turzyc, traw… marzenie… a co najlepsze – w zasięgu ręki 🙂

Bagno Pogorzel – zdecydowanie polecam !!!!!!!!!!!!

to był maj…

.. decyzja, moja

nie potrzebuję już twojej ochrony, nie potrzebuję i nie chcę, możesz już przestać – PRZESTAŃ! tak, usiądziemy na krawężniku i opowiem Ci.. chcę, potrzebuję, umiem! trzydzieści lat, może dwadzieścia, dwadzieścia kilka.. dość! widzę, słyszę, czuję.. wiem.. a co będzie dalej, nie mam pojęcia.. czas pokaże..

dużo wielokropków, dużo niewiadomych, jeden pewnik..

majowe piękno bagien, niezaprzeczalne niczym to co już wiem.. niech ta chwila trwa..

dzień dobry życie.. może kawy?

widziałam wolność, w oddali…

.. coś mi się wydaje, że w piątek wszyscy ruszyli na bagna, nie tylko ja – my, wszyscy! skąd oni wiedzą o istnieniu tego miejsca, przecież jest daleko, zacisznie.. jak to się stało, że nagle drogi przestały być szerokie, że nagle dziewięćdziesiąt na godzinę to prędkość zawrotna i nieosiągalna, hmm.. nie wiadomo no cóż, każdy kiedyś musi natrfić na akcję WYJAZDY i POWROTY.. tylko gdzie te zapowiadane tabuny policyjnych patroli, chyba pojechały pilnować dróg prowadzących wszędzie byle nie na Lublin..
.. no nic, liczy się efekt.. a był, a jest taki mój, uśmiechnięty, trochę też zadumany, trochę taki.. no mój po prostu..

spotkałam wolność, widziałam.. w oddali..

a bagna, jak zawsze piękne…

przedział dla kobiet ciężarnych i dzieci do lat 8

Ciekawe czy rok można by liczyć od 31 grudnia do 31 grudnia.. a może to był 30ty albo 29ty? Ciekawe ile spośród setek ludzkich postanowień noworocznych dojdzie do skutku? Ja swoich jestem pewna, zanurkuję w nich – mam już wszak rurkę i płetwy 🙂 Tak więc do dzieła .. duuużo roboty przede mną, a ile za mną wiem już tylko ja 🙂

Być dumnym!! .. i być na bagnach kilka dni 🙂

mOKry sUcHy

Tym razem inaczej, zupełnie inaczej .. Bagiennie, baaaaardzo mokro – żurawie, kaczki – białe coś .. hmm ciekawe cóż to było – żuraw albinos ?? 🙂 My wcale nie pomyliłyśmy drogi, ona tylko jakoś skręciła inaczej – wcale nie dopadła nas ulewa – tak tylko delikatnie kropiło .. Wcale nie nalało nam się do kaloszy .. to tylko rosa 🙂 Heheh fajnie jest pokazywać komuś piękno, fajnie jest chcieć, fajnie gdy na tym zależy .. gdy jest to ważne .. Żurawie, bagna, las .. rosiczki, modliszki, wyspy .. ponton i UPS !! nie powiem 🙂 Kocham bagna i nic nigdy tego nie zmieni 🙂
Dziękuję 🙂

11 – 16 marca 2008 roku

Kolejna wyprawa na bagna, kolejne fotki jakże inne od poprzednich. Nowe i jakże prawdziwe hasło „ciekawostka” oraz wiele wiele innych dziwnych zdarzeń. Pogoda iście kwietniowa a tu marzec na kalendarzu, słońce, burza z gradobiciem, deszcz, wiatr i chłód poranka. Tak mi się już porobiło, że na pogodę w plenerze nigdy nie narzekam, ewentualnie rzec można „niesprzyjająca” 🙂
Dej łan, jak to mawiają za wielką wodą, słonko i duużo wiatru .. żurawie, sikorki i całe mnóstwo śpiewającego piękna 🙂

Cały sześciodniowy pobyt na podmokłym terenie upłynął pod znakiem leśnych wędrówek, „polowania” na żurawie i nasłuchiwania wiosny. Tam zdecydowane przedwiośnie, choć poza żurawiami przyleciały już dzikie kaczki, szalone czajki i całe mnóstwo innych ćwirków, co to nazwy nie koniecznie znam ..

13 marca – Obary, z zupełnie innej niż dotychczas strony, pieszo i bez planu, fajnie! Nietypowo jak na mnie zamieszczam kilka fotek, jak to go nazwałam, sarenka Szczepana 🙂 Tak mi się spodobał, że nie mogę się oprzeć! Poza tym zaświadczam oficjalnie, iż żurawiny mają już pąki a gradobicie to czysty przypadek 😉

Poszukiwanie słońca gdzieś między wiatrem a deszczem, może i „niesprzyjająca” ale nie odebrało to bagnom piękna a żurawiom dostojności, nie mówiąc już o krzyku. Wspaniałe miejsce !!

7 – 21 lipca 2007 roku

Pierwszy dzień urlopu .. pierwsze zdjęcia .. bagna .. Padało, grzmiało, świeciło słonko, wiał wiatr .. pogoda wręcz idealna .. Zapraszam do wędrówki ..

Dzień drugi .. działo się!! Tak blisko jeszcze nigdy nie byłam!! Samotna wędrówka przez las .. przypadkowo, zza drzew .. wspomógł mnie wiatr, nie słyszały mnie .. idę patrzę a tu 4 piękne dostojne żurawie na równie pięknym bagnie .. blissssko, naprawdę blisko .. aż dziw bierze że dały się tak przyłapać .. To było coś ..

Trochę na grządce, trochę przy stodole, trochę na bagnie .. no i ten świt, którego nie było .. Cóż Brzechwa bajkopisarzem jest .. i tego nie zmienimy .. Wszak zawsze można włączyć TV i sprawdzić pogodę .. No nie ??

Po świcie jeszcze do łóżeczka .. dlatego sam 12 lipca jest osobno. Trochę dreptania po grząskim gruncie .. oj chwilami było groźnie, ale wszystko dobrze się skończyło .. No .. i deszczyk był i wiaterek .. i odpoczynek na wieży obserwacyjnej też!<

Uciekły mi żurawie, ale były kolegi .. kolegi dzięcioły .. fajne są !!

Bitwa pod Grunwaldem .. poszukiwanie bagna, którego nie ma .. tzn. jest ale chyba tylko na mapie! Krajobraz iście bajkowy ..

Kolejny dzień urlopu na bagnach .. cisza i ogień – wytchnienie mimo spraw .. Lądem i wodą ..

Od zmierzchu do świtu .. a może odwrotnie ? Zachód słońca na Suchym Ługu, namiot rozbity tuż przy bagnie .. noc wypełniona błyskami piorunów i krzykiem żurawi .. Miały kwatery tuż obok, było ich ponad 80 !! O świcie odleciały w pięknych kluczach .. po różowym niebie ..

Bagna .. las .. bagna .. las .. i niestety popsuła się pogoda .. grzało jak w piekarniku .. osobiście wolałam trzaski piorunów ..

Przedostatni dzień urlopu ..

Czas wracać .. kilka fotek na pożegnanie .. a raczej na do widzenia bo powrót w to magiczne miejsce pewny !! Salut lasy, łąki, bagna ..salut żurawie, do następnego !!