wegetarianizm

6 postów

wege

Moje wege

Decyzja zapadła, zdrowie mamy jedno i ja postanowiłam właśnie solidnie wziąć się za siebie. Zaczynam od dwóch podstawowych rzeczy, ograniczenie cukru do zera, cukru tego w sklepowych słodyczach – ciasta domowego nie zamierzam sobie odmawiać i dwa … wegetarianizm. Tak. Byłam wegetarianką dwa lata, nagle ni z gruchy zachciało mi się mięsa, poszłam za tym uznając, że skoro organizm się dopomina to nie będę postępowała wbrew sobie. Czasu nie cofnę, ale sorry organizm dopominał się o zwiększenie ryzyka chorób serca i całego stada mięsopochodnych… Nie sądzę. Naszło mnie i poszłam za tym. Tutaj niestety czasem trzeba się po prostu pohamować i nie ulegać chwilowym zachciankom. Tak zrobię następnym razem kiedy mnie najdzie. Teraz zamierzam się solidnie przygotować. Te kilka lat temu nie zwracałam uwagi na bilansowanie diety, teraz postąpię inaczej. Moją nową inspiracją jest książka, dziś przyleciała z księgarni… książka Wege w kwadrans Katarzyny Gubały.

Czytaj dalej

E120

Panie i Panowie – jako, że ida święta – i gotować będziemy cuda wianki szklanki – pozwolę sobie wspomnieć o jednym z najpopularniejszych barwników spożywczych… E120 – koszenila – kwas karminowy – karmina
stosowany w galaretkach, kisielach, jogurtach, napojach, kosmetyce – szamponach, tuszach do rzęs (ale to wydaje się być mniej ważne przy okazji świąt)… polewach, wypiekach… a właściwie to w czym go nie ma?! Otóż w tym, w czym teoretycznie na nalepce ze składem nie znajdziecie: E120, koszenika, barwnik koszenilowy, karmina, kwas karminowy…
Może czasem jednak warto spojrzeć na etykietkę…
Smacznego mięsożercy…  hef fan!

nadburzańska moc

niesieni chłodem poranka dotarli, tam… wtedy, dwudziestego siódmego maja… ludzie, psy… my. wizyta nad Bugiem numer dwa, był Drohiczyn – jest Gnojno – jest pięknie, jeszcze piękniej, za każdym razem inaczej 🙂 uwielbiam spontany, lubię ten dreszczyk emocji – co zastaniemy u celu… jakie piękno kryje przed nami Polska… aaaaaaaaaaaale fajnie!

prawdziwi ludzie, prawdziwe szaleństwo… starorzecze Bugu pokonane – tymi ręcami ;))) pojedli, poszaleli.. pognali do Janowa – do stadniny… TAM :)) nie wiedzieć czemu nawet remiza się zmieniła, niektórzy byli bardzo zawiedzeni… a dlaczego? ciiiii ;)))

Kocham Polskę Wschodnią !!!!!!! 

NATU gromi wampiry w centrum miasta :)

Marzyło to, marzyło, cudowało, poszukiwało i się doczekało. Może nie do końca tego czego oczekiwałam, ale jednak koncert, ale jednak NATU 🙂 Sam w sobie, za mało dla mnie wokalny, za mało tej dla której mnie tam zawiało 🙂 Są tacy, co muszą teraz nadrabiać… spóźnienie na przykład 😉 Chociaż nie, chwila, już nadrobili :))

Co by nie było, ja i moja potrzeba wypowiedzenia słowa dziękuję była silniejsza niż wszelki rozsądek 🙂 Patataj i zrobione 🙂 Jeszcze raz dziękuję NATU za zaszczepienie we mnie wegeświata :)) … warto!

Fotki komórkowe, więc jakości tu nawet nie wspomną ;)) A poniżej takie fajne łoooooo:

Zostań VEGE na 30 dni :)

nawet nie sądziłam, że tak wiele osób będzie skupiało uwagę i marnowało energię na to, aby przekonać mnie, że nie da się żyć bez mięsa. ludzie chyba nie mają sie czym zająć na co dzień, hehe! wegetarianizm jest dla mnie ciągle nowy, emocjonujący i napawa mnie dumą. nawet nie sądziłam, że tak bardzo urozmaici mi się dieta, że będę jadła z taką uwagą i tak bacznie sprawdzała jaki szajs wciskają mi w sklepie.

powiem jedno, wcale nie jest drożej, wcale nie jest trudniej… i nie, nie chodzę wiecznie głodna i nie… niczego mi nie brakuje.

tak, jestem vege i tak juz zostanie 🙂