wyzwanie

2 postów

Wyzwanie: dzień 2

Dzień dobry w niedzielę, dziś drugi dzień wyzwania. Wydychanie stresu. Jednym słowem głębokie oddechy w chwilach stresowych. Dałam radę. Dzielna ja! A wdzięczność? Dziś za to, że mnie nie poniosło, za zachowanie spokoju. Za spadek temperatury u młodego, za pyszną herbatę z cytryną, imbirem i miodem, którą właśnie popijam, za marzec, za marzec też jestem wdzięczna, marzec to wiosna 🙂 W praktyce medytacja samoakceptacja 5 minut. W ciele i emocjach radość, rozluźnienie, „wesoła” twarz mi się włączyła, świetne uczucie takiej lekkości na twarzy 🙂 Ogólnie czuję i widzę, że ostatnio medytacje mi idą, mało że idą to jeszcze dają efekt. Następnym razem, oby takowego nie było, ale gdyby – następnym razem jak się zmasakruję jakimś wirusem czy bakterią nie odpuszczę medytacji choćbym miała je robić na leżąco. Potrzebuję tego, lubię to 🙂

Kawę też lubię. Dziś nie udało się wstać o 6, młody się podgrzewał w nocy, więc słabo było ale dziś spróbuję.

Dobrej!

dzień 1

Wyzwanie: dzień 1

Po prostu zacznij mówi dziś do mnie karteczka. Tak więc START! Udało mi się wywalić ze słownika słowo MUSZĘ, chociaż to nie nowość, bo od dawna mówię, że nie muszę tylko chcę… ale dziś wyjątkowo się pilnowałam. Tutaj sukces. Gorzej z zadaniem numer dwa czyli zrobieniem czegoś dla siebie, co dawno odłożyłam na bok… nie udało się. Chciałam pójść na wieczorny spacer… ale jak zobaczyłam wskaźniki jakości powietrza, to z przykrością wolę nie wykonać zadania, niż wejść do rury wydechowej jaka panuje aktualnie na zewnątrz. 🙁 Trudno, wymyślę coś innego, albo zrealizuję to zadanie jak tylko poprawi się sytuacja na froncie. Tak czy tak dzień zaliczam, karteczkowy dzień. 🙂

Dziś krótko, 5 minutowa wieczorna medytacja dla mam, rozkojarzenie wzięło górę, za bardzo poleciałam w relaksację i prawie mi się usnęło na siedząco 🙂

Ogólnie to był dość dobry dzień, choć nie bez komplikacji. Kapka wdzięczności… dziś za względny spokój i za empatyczne dwójki 🙂 Bardzo jestem podekscytowana! No dobra na teraz więcej nie napiszę, towarzystwo się uruchamia 😉 i co gorsza podgrzewa 🙁

Jutro dzień drugi wyzwania, do zobaczenia!