Wdzięczność

wdzięczność

Tak, dziś jestem tu po to być napisać o wdzięczności 🙂 Dziś mam o czym pisać, to tak namacalne. Wdzięczność jest antidotum na lęk i strach jak mawia jedna pani… mądrze prawi! Dziś jestem wdzięczna za dobry wynik badania krwi, mój – ważny bo się spaprało i się naprawiło 😉 jestem też wdzięczna na dobry wynik siuśków młodego, o tak! Dziś jestem wdzięczna za wieczorną rozmowę telefoniczną, której bardzo potrzebowałam, a która to bardzo mnie uspokoiła. Czuję wdzięczność za podjęcie decyzji. Tak! Koniec z dokądśdążeniem, czas zacząć żyć 🙂 Ależ mam uśmiech na ustach, cudne uczucie 🙂

Co teraz? Teraz potrzebuję pobyć sam na sam ze swoimi myślami. Ależ cudny będzie rok 🙂 Eeee tam, że nie planować, ja to wiem! Jak ja pomyśle o kawie, porannej w promieniach wiosennego słońca… na balkonie… ajajajjaajaaaaaj! Już niedługo 🙂 No nie potrafię kochać zimy, nie potrafię przez ten beznadziejny smog przede wszystkim! Chcę móc bez obawy wyjść na spacer, a nie lecieć bo MUSZĘ wyjść z psem, bo by człowiek inaczej nie wystawił facjaty na ten dym… Na przyszły rok kupimy szaliki antysmogowe, a ja sobie maseczkę do biegania! No ale, teraz mamy styczeń, do wiosny pozostały dwa miesiące 🙂 Nie zamierzam siedzieć dwa miesiące i narzekać 🙂 Nie! Nie! Zamierzam żyć! 🙂

Zmykam, ostatnio poranki zaczynają się dość wcześnie 🙂 Dobrej!

Dodaj komentarz