yerba rulezz

chyba wystarczy mi już tego doświadczania i przekonywania się.. szczególnie o tym, że ludzie są innymi, niż początkowo ich widziałam.. może innymi niż chciałam widzieć, może innymi niż się przedstawiali. przywiązywanie się do tych obrazów może się czasem okazać dość niefajne. no nic, pozostaje potuptać w las i poszukać nowego jabłuszka, heh tylko skąd wziąć jabłko w lesie.. może Stefson jakieś podrzuci..

cóż ludzie bywają nieodpowiedzialni, tak samo jak bywają leniwi, a jak już jedno para się z drugim, powstaje idealna mieszanka wybuchowa.. pytanie czy będzie tykać i tykać czy eksploduje w okamgnieniu.. ja słyszałam tykanie, głośne.. donośne, umknęłam eksplozji.. tak mi się przynajmniej wydaje..

a poza tym, to idę zaparzyć yerbę..

miłego..

Dodaj komentarz