Zielone znaczy jedź…

zielone

Kiedyś, wiele lat temu byłam świetnym pływakiem, wygrywałam wszystkie możliwe zawody w klasycznym i kraulu. Gdyby gdybym… myślę, że kto wie może osiągnęłabym coś w tej dziedzinie. Jestem wręcz pewna, że tak. No ale, tak się nie stało, warunki były jakie były, ludzie i okoliczności też. Teraz okoliczności są jeszcze inne, basen to frajda szczególnie dla córeczki. Uwielbia wodę, po mamusi zapewne bo taty to jakoś nie kręci. Tak mnie naszło na wspomnienia przy okazji naszej dzisiejszej wyprawy na wodne zabawy. Kto by pomyślał (bo ja nie sądziłam, że to możliwe), że w zimie otwarta jest zjeżdżalnia – tuba, która „wychodzi” poza budynek. Na dworze zimno, a w tubie ujdzie, chłodkiem zawiewało głównie przez prędkość jaką osiągałyśmy sunąć w dół 🙂 Lubię spędzać z nią czas, tak jeden na jednego… a już na basenie to w ogóle 🙂 Zapiszę ją na naukę pływania, niech sobie poszaleje, niech pozna co to frajda z wodnych cudów… a chętna na to, że aż jej się uszy trzęsły kiedy spytałam 🙂 Zielone znaczy jedź! Nie wyrzucaj wykorzystaj! Ihaaaa 🙂

A ja, a ja dziś nieco mniej radosna niż wczoraj, tym razem nie poranek, a wieczór popsuł mi nastrój. Pisałam wczoraj, że nie zjada mnie już gigantyczne poczucie winy po mniejszych czy większych potknięciach. Ano nie zjada, gorzej, że wkręcać sobie problemy potrafię nadal tak samo świetnie jak do tej pory. To się nazywa straszenie siebie, zamartwianie się. Bilans sobie zrobię, dowód naukowy przeprowadzę jakie są dowody potwierdzające moje obawy, a co im przeczy. Już ja tak mam… ale mieć nie chcę. Znalazłam kolejny aspekt, w którym chcę zmian. Wcześniej też chciałam, ale jak to u mnie, nawet cele potrafią umknąć. Do roboty zatem. A co będę robiła? Nic. Praktykowała uważność 🙂

Dziś jestem wdzięczna za basenowe szaleństwo z młodą, za pyszne awokado i radochę jaką dały mi wczorajsze ćwiczenia – po północy to zaliczam na dziś 😉 Cieszę się też i jestem wdzięczna za zielone powietrze, na jutro zapowiada się jeszcze lepsze 🙂 A medytacje… te mi dziś bardzo utrudniała moja jazda, no cóż bywa.

Dobrej nocy! 🙂

Obrazek wyróżniający: StockSnap on pixabay.com

Dodaj komentarz

2 komentarze “Zielone znaczy jedź…”