Miesięczne Archiwa: Marzec R

11 postów

dowody

oczywista oczywistość, bezdyskusyjnie, bez grama wątpliwości przyszła… wiosna, wyczekiwana, wymarzona, najpiękniejsza w świecie, najsłoneczniejsza… hehe wszak urodzeni wiosną są najfajniejsi pod słońcem, a już najbardziej ci majowi 😉 niesamowite, piękne niczym wiosna lecz nie tak cudne jak Białowieża… kujawsko-pomorskie, jedyne 100km od Sopotu, tam… w Starej Rzece spotkałam wiosnę… tam spotkałam moich ulubieńców… cudnych, dostojnych… tam usłyszałam klangor, przyleciały, przywitały mnie… nie, że słońce… nie, że ciepełko… nie, że piękne krajobrazy, malownicza rzeka… żurawie, one i … cytrynki 😉 dzień dobry wiosno, super, że już jesteś :))))

uwielbiam śpiewać słowa…

naładowanie energią sięga Rysów, chociaż mam wrażenie, że Rysy rosną i rosną, hmm zastanawiające 🙂 jak to jest być mną? extra! hehe, w razie wątpliwości stłuc młoteczkiem szybkę i kopa w nery… [brutalnie na całego, a jakże!!!]
tak w ogóle to co ja się tu będę szczególnie rozpisywać… piosenkę, jedną z ulubieńszych moich ostatnimi czasy, dedykuję mega terapeucie, a co :)) a kto mi zabroni :)) aaaaa no i sobie dedykuję, tak tak sobie też 🙂 ihaaaaaaaaa!!!

Wciąż wierzę że są uszy
Które mnie słuchają
Dzięki nim me słowa
W treść się układają
Wierzę podświadomie
I dlatego jestem
Że po tamtej stronie
Słuchasz słów mych sercem

Zostań VEGE na 30 dni :)

nawet nie sądziłam, że tak wiele osób będzie skupiało uwagę i marnowało energię na to, aby przekonać mnie, że nie da się żyć bez mięsa. ludzie chyba nie mają sie czym zająć na co dzień, hehe! wegetarianizm jest dla mnie ciągle nowy, emocjonujący i napawa mnie dumą. nawet nie sądziłam, że tak bardzo urozmaici mi się dieta, że będę jadła z taką uwagą i tak bacznie sprawdzała jaki szajs wciskają mi w sklepie.

powiem jedno, wcale nie jest drożej, wcale nie jest trudniej… i nie, nie chodzę wiecznie głodna i nie… niczego mi nie brakuje.

tak, jestem vege i tak juz zostanie 🙂

Moto

jak to sie stało, że ja wielbiciel zieleni, ciszy, wsi i wszystkiego co naturalne, zafascynowałam się motocyklami? długie pytanie – prosta odpowiedź. stało się, ktoś – co prawda kompletnie z innej bajki – pokazał mi wolność jaką daje jazda na motocyklu… no i zostało! raz dwa pięć i kurs na kategorię A zaliczony, raz dwa i zdany też egzamin państwowy. kolejny tydzień i kwit w ręku – hehe teraz mam juz na kwitku dwie literki, kolejno po sobie następujące… i zdecydowanie napawa mnie to dumą!

moto na razie nie posiadam, zawdzięczam to w szególności kursowi franka, ale i kilka innych winowajców by się znalazło 🙂

tak, motocykl z pewnością nabędę. tak, najszybciej jak to będzie możliwe. nie, nie potrafię sprecyzować terminu 😉

a póki co – prezentuję moje marzenie – Honda CB600F Hornet (foto: www.honda.pl)