fotografia przyrodnicza

4 postów

puszcza białowieska

Puszcza Białowieska, najpiękniejsze miejsce na Ziemi

Sobota, dzwoni budzik, jest 4:30. Tak! Nie mam problemu ze wstaniem, po chwili budzę dzieciaki, też nie mają problemu mimo, że wycieczka jest dla nich niespodzianką. Młoda wiedziała, że idziemy w sobotę na długi spacer do lasu, ale nie wiedziała, że nasz kierunek to Kraina Żubra! Do Białowieży mamy niespełna 200km, nawigacja pokazywała czas ok 3h i tyle zajęło nam dojechanie na miejsce. Jam gatunek wrażliwy, ilekroć wjeżdżam na tereny Puszczy tylekroć łza kręci mi się w oku, ogarnia mnie wzruszenie generalne 🙂 Tak samo było i tym razem. Puszcza Białowieska przywitała nas słoneczkiem i pustym parkingiem pod Rezerwatem Pokazowym Żubrów. To był punkt pierwszy wycieczki. Dzieciaki dopiero kiedy przekroczyły bramy Rezerwatu dowiedziały się dokąd jechaliśmy. Witaj w Krainie Żubra córeczko 🙂 Oto i najstarszy las w Europie <3

Czytaj dalej

deszczowa noc

Deszczowa noc

Całą noc lało, nie żeby padało – lało. Deszczowa noc, długo wyczekiwana. Uff powiedziałby Młody. O poranku powietrze pachniało wilgocią, a ja przywitałam go kolejny raz z Młodym u boku. Postanowiłam przecież wstawać o 6, to co się będę sama nudziła 😉 Dzieci po prostu mają radar. Starsza mniej, może z tego się wyrasta – daje to jakby nie patrzeć jakąś nadzieję.

Czytaj dalej

Kierunek WOLNOŚĆ!

Wczoraj zaczęłam czytać książkę, drugą książkę Agnieszki Krzyżanowskiej. Pierwsza porwała moje serce, wracam do niej i wracać będę. Wczoraj zabrałam się za numer dwa… i już pierwsze akapity wprawiły mnie w zamyślenie. Bo cóż innego czeka nas wszystkich u celu życia, u kresu? Cel jest jeden, taki sam dla wszystkich bez względu na status społeczny, stan posiadania czy wiedzę. Czy zatem na prawdę warto ciągle wytyczać sobie nowe cele, doskonalić się? Nie, tu nie chodzi o to, żeby usiąść i czekać na śmierć, tu chodzi o zdolność akceptacji siebie, dostrzeganie drobiazgów, w codzienności, w chwilach. To chwile tworzą życie. Ktoś kiedyś powiedział (nie jestem dobra w cytowaniu), że nie ma przyszłości jest tylko teraźniejszość. Taka jest prawda, to co było już było – nie mamy już na to wpływu, to co będzie jeszcze nie zostało zapisane, za to teraz teraz istnieje właśnie w tej chwili. Teraz piszę te słowa, teraz myślę, że chcę wolności, wolności od dążenia do czegoś.

Czytaj dalej

Dzień dobry świecie :) Wróciłam ja… i moja tokina!

Poczułam wiosnę, poczułam moc i pragnienie by wrócić do fotografii. Tej samej mojej wyjątkowej, w pełni amatorskiej. Poczułam, że mi tego brak, poczułam że chcę, że potrzebuję, że to dla mnie ważne i w ogóle, że tak tak tak! Od kilku ładnych lat marzyłam o obiektywie makro, do tej pory bawiłam się soczewkami, które nakręcane na kitowy obiektyw robiły efekt makro, przybliżały obiekt. Uruchomiłam zrzutkę i udało mi się uzbierać około 1/3 środków potrzebnych na ów obiektyw. Dużo brakowało, ale udało się kupić moje wymarzone szkło. Klasycznie jesteśmy w plecy, ale teraz mam coś coś dla siebie, coś o czym marzyłam. Stałam się dumnym posiadaczem obiektywu Tokina AT-X 100 mm f/2.8 AF PRO D makro z mocowaniem do Nikona oczywiście 🙂 A body? Cudny Nikon D7200. Także w chwili obecnej to mój zestaw idealny i nierozłączna para 🙂 W torbie kurzy się jeszcze rybie oko czyli Samyang 8 mm 1:3.5 Fish-eye CS oraz Nikkor 18-105mm f/3.5-5.6G ED VR AF-S. Gdzieś tam nawet nie w torbie mieszka jeszcze nikkor 28-80mm i nikkor 55-200mm – ale ten ostatni ma uszkodzony autofocus, silnik z tego co mi się wydaje. No nic… tak czy tak od kilku dni zakochana jestem w Tokinie i z nim zaczynam przygodę od nowa 🙂

Czytaj dalej