honda cb500

3 postów

czterysta razy dwa równa się..

no i pajechała.. że wiatr we włosach, tak? a zwłoki much na kasku i ubraniu to niby co? i to ja wegetarianka uśmierciłam tyle istnień ;)) Fedzia zapewne mi to wypomni, nie odpuści.. hmm.. nie byłaby Fedzią ;)) doświadczenie rzekłabym niesamowite <nie za dużo tego stwierdzenia w moim życiu ostatnimi czasy??> nie nie, jakie za dużo, oby tak dalej lejdis end dżentelmen ;))

no więc 400 km w jedną stronę, pierwsza trasa, pierwsza taaaka trasa.. a Gierkówka nadal w rozsypce.. ciekawe ile wyjeżdżałabym z miasta jadąc samochodem, piątek.. wielkiego mega długiego łikendu początek.. heheheheh nie wyjeżdżałam, nie samochodem..

męczące i owszem, pobolewało co nieco po drodze i na miejscu, pobolewa i teraz.. coś za coś jak mówią.. zdecydowanie czad czadów, cioc ciosów, chce więcej.. a co spotkałam na miejscu.. pyszny vegegrill – mój pierwszy, cudnych ludzi, cudne konie.. cudne miejsca.. cudnie sie też wracało, po coś.. do kogoś..

lubię ten świat, fajny jest zza szybki kasku :))

o długiej majówce 2012 – 14 maja 2012 g. 19.40

majówka rzepakówka ;)

Jes jes jes!!! i co z tego, że pewne części ciała obolałe, aj tam aj tam – to było coś.. Kilka godzin w palącym słońcu, w siodle.. Piękne miejsce, piękne konie, bliscy ludzie – ludź 😉 Może kiedyś lęk przed Wiki minie, może gdyby nieco częściej dosiadać tego dorodnego trakena, może byłoby łatwiej.. Noo ale nikt nie mówił, że będzie letko 😉 Właściwie to nie wiem czego się czepiam, gęsią wyścigową jest – jest, zrywa kantary – zrywa, nie da się uwiązać – nie da.. świruje – świruje.. O co mi w ogóle chodzi ;P Champion dla odróżnienia boi się płatków z drzew :))

Poza tym, świetnie sobie poradziłam i dumna jestem, że hoho !!

Majówka – część sudecka – zakończona..

Czas ruszać dalej.. Hej bagna, hej lasy, nadciągamy!!!

brudas ;)

bry 😉 brudas i to nad brudasy 😉 no wiem, wiem trzeba by szmatą przetrzeć, jakoś się zabrać nie mogę 😉 wubeeee, hondaaaaa ;)) no dobra koniec jajów, prezentację czas zacząć 🙂 oto i moja śliczna cudowna, przepiękna – jedyna w swoim rodzaju motorynka 😉 Honda CB500 S tarammmm!!! :))

i nie, to nie szlifierka, turystyk, taki ładndny, noo dobra, może poza przednim reflektorem, yyy jest trochę jak z malucha – fiata małego mam na myśli :)) historia jest dość krótka, pytałam o motór dla świeżaka, pytałam Tomka (dzięki za pomoc Tomek), pytałam na forum (dzięki forumowicze scigacz.pl).. i do wyboru „dostałam”: Hondę CB500, Kawasaki ER5 i Yamahę XJ600.. no cóż moge powiedzieć, dosiadłam hondę i wszystko stało sie jasne 😉 pozostałe dwa modele przymierzyłam, nie żebym taka zaślepiona była, że honda, że w ogóle nie wiadomo co ;)) w każdym razie odwrotu nie było, pozostało wyczarować niecieknący egzemplarz i gotowe.. byłam fanką CB500 w wersji naked, ale znalazła się eSka z przednią owiewką i cudną skórą na baku, mhmyyy pycha! uczę się nie marudzić w kwestii reflaktora, ale kurcze w naked jest taki śliczny okrągły.. auć! …i koniec i kropka i jest i już :))) i jestem szczęśliwa jak diabli, i zabraniam komukolwiek odbierania mi tej radości, no, fin!!!!!!!!!!!!!!

a jak chodzi, ajajajajajjajaaj :))

aaaa zapomniałabym dodać… słów kilka o moich wyczynach, lista zapewne będzie uzupełniana na bierząco ;)) zdecydowany numer jeden to zakopanie się w czymś na kształt bagna, w Sulejówku – miasto takie ;)) jakby nie Mirek stałabym po kostki w wodzie czekając na suszę ;)) a numer dwa – taaaaaaaa… pamiętaj Dagmarko, że jak się zakłada blokadę na tarczę, to przed ruszeniem nalezy ją zdjąć, bez względu na balkonowych stresujących widzów ;)) jazda motocyklem jest – jak przeczytałam na forum – najprzyjemniejszą rzeczą, którą można robić w ubraniu ;)) tylko najpierw trzeba jechać, ruszyć, bez blokady najlepiej i bez… nóżki, bo fura na biegu z rozłożoną nóżką nie odpala ;)) aleeeeeeeeeeee jestem fajna, co ;)))

i tak oto pokonałam schemat, zakaz, nakaz, przykaz… jak kto woli :)) raDOśCI przez duże i głoooośne R ihaaaaa!!! dziękuję i do następnego.. szerokości i LWG ;)))