koncert

1 posta

NATU gromi wampiry w centrum miasta :)

Marzyło to, marzyło, cudowało, poszukiwało i się doczekało. Może nie do końca tego czego oczekiwałam, ale jednak koncert, ale jednak NATU 🙂 Sam w sobie, za mało dla mnie wokalny, za mało tej dla której mnie tam zawiało 🙂 Są tacy, co muszą teraz nadrabiać… spóźnienie na przykład 😉 Chociaż nie, chwila, już nadrobili :))

Co by nie było, ja i moja potrzeba wypowiedzenia słowa dziękuję była silniejsza niż wszelki rozsądek 🙂 Patataj i zrobione 🙂 Jeszcze raz dziękuję NATU za zaszczepienie we mnie wegeświata :)) … warto!

Fotki komórkowe, więc jakości tu nawet nie wspomną ;)) A poniżej takie fajne łoooooo: