konie

14 postów

a no właśnie nie wiem, po co ja tam siedzę :)

„A po co ty tam siedzisz w przeszłości? Tyle masz tu do zrobienia!”

No jasne, no pewnie… mam i to całe milion rzeczy do zrobienia! Choćby ten post jakiś opóźniony, przecież już tydzień minął… gdzie foty, dziś – po tygodniu dopiero?! POBUDKA WSTAĆ! KONIOM WODY DAĆ! woDYyy! Ihaaaaa!

… że niby co, że niby:

 public class Comeback{
public static void main(String[] args){

Tak, wracam – z całym szacunkiem, ale miałam pozwiedzać, zwiedzanie też wyzwanie, a co! [nawet nie czuje jak rymuje lala jedna] 🙂 To jak już się wyzwałam, to się nie cofnę, ni cholery! A może mnie trochę przerosła ta wolność… może się zmęczyłam… Ola ma rację pukając mi w czółko tekstem: „nie można cały czas jechać na pełnych obrotach, prawda?” … może i się zmęczyłam, może i mnie przerosło to wszystko… ale teraz to wychodzi, że przerosłam swoje przerośnięcie! Jej chyba robi się nad wyraz ekstremalnie w mojej polszczyźnie 😛 czyżby wpływ męża 😀 Hahaaa!

Co by nie eksperymentować z językiem ojczystym, fakt jest jeden – Stadnina Koni w Janowie Podlaskim pięknym miejscem jest! A te ogieryyy…. ajajajajajaaaaaj!

… z kopyta i do bOjU Panie i Panowie, ja tam nie zamierzam stać w miejscu, już podjadłam owsa – siŁA i mOC IHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! 🙂 bo niby komu by się chciało tak stać w ten upał… pobiegać, podziałać – przecież w końcu trzeba nauczyć się galopowania bez lęku 😛 Aaaaaa… ten na dole, piękny siwy, arabski… poproszę, dziękuję!

… że mało wam cmokania Iny? A proszę… ot i wersja numero duo – tym razem champion nad championami… że niby 😛

… oj ale galopować to ja kurna potrafię, gorzej ze stępem, hmm… odpoczywać – ot i sztuka… cóż więcej rzec, IHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! 🙂

… fotki z wycieczki do Janowa Podlaskiego z Inową drużyną – 20 czerwca 2013 🙂

OstaTnia pROstA ihaaaaa :)

Jakie to uczucie być dumnym, jakie być pewnym, jakie być zwycięzcą? Jakie to uczucie być świadomym, a jakie być uśmiechniętym i gotowym? Pewnie usłyszałabym, że połowa z tych określeń to nie uczucia, ale niech tam – przecież wiążą się z nimi emocje – i to całe stado!

Jakie to uczucie galopować na ostatniej prostej? Czuć wiatr na twarzy… rozwiewający włosy, wyciskający łzy – gnać do celu! Jakie to uczucie widzieć metę, po wykańczającym i nierównym wyścigu? Po setkach upadków w galopie odbierających dech, jeszcze większej ilości bolesnych lądowań z kłusa czy nawet stępu. Po ulewach, burzach i gradobiciach w siodle, po chłodzie i mrozie…

Jakie to uczucie po raz pierwszy wiedzieć co znajduje się za metą, nie bać się, nie oglądać wstecz? Jakie to uczucie być tak blisko?

niezbywalne, jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe, ciepłe i puchate, uśmiechnięte, moje… ihaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ!!!

ihaaaaaaaaa finiszujemy Maluchu 🙂

… fotki z drugiego maja 2013 🙂

Equestrians are Not Afraid

powieś sobie na ścianie zdjęcie araba i napisz będziesz mój… nie, tego wielokropka nie będzie, tam jest miejsce na wykrzyknik, albo trzy. dlaczego siły musi brakować zawsze wtedy, kiedy najbardziej jej potrzeba…
a poza tym to się zawiodłam, zdziwiłam, dostałam w twarz… nonsens.

a dziś w nocy przygalopował do mnie link do filmu, trafiony zatopniony.

I’m not afraid to take a stand
Everybody, come take my hand
We’ll walk this road together through the storm
Whatever weather cold or warm
Just lettin’ you know that, you’re not alone
Holla if you feel like you’ve been down the same road

autorowi youtubowego maila po stoktoć dziękuję, niesamowite jak bardzo tego potrzebowałam…

cel ustalony. i am an equestrian.

 

Pride of Poland..

dwudziestego siódmego maja.. tuż przy granicy białoruskiej… zapragnęłam zobaczyć, dotknąć… odetchnąć… poczuć… piękno niezaprzeczalne, dla takich chwil warto żyć… choć.. i tu podpadnę janowskiej stadninie… znam piękniejsze miejsca, z takim urokiem, że …. mówię Wam, znam  ;)) a do Janowa wrócę… może na Dni Konia Arabskiego

a tak było ……………………