natu

2 postów

NATU gromi wampiry w centrum miasta :)

Marzyło to, marzyło, cudowało, poszukiwało i się doczekało. Może nie do końca tego czego oczekiwałam, ale jednak koncert, ale jednak NATU 🙂 Sam w sobie, za mało dla mnie wokalny, za mało tej dla której mnie tam zawiało 🙂 Są tacy, co muszą teraz nadrabiać… spóźnienie na przykład 😉 Chociaż nie, chwila, już nadrobili :))

Co by nie było, ja i moja potrzeba wypowiedzenia słowa dziękuję była silniejsza niż wszelki rozsądek 🙂 Patataj i zrobione 🙂 Jeszcze raz dziękuję NATU za zaszczepienie we mnie wegeświata :)) … warto!

Fotki komórkowe, więc jakości tu nawet nie wspomną ;)) A poniżej takie fajne łoooooo:

uwielbiam śpiewać słowa…

naładowanie energią sięga Rysów, chociaż mam wrażenie, że Rysy rosną i rosną, hmm zastanawiające 🙂 jak to jest być mną? extra! hehe, w razie wątpliwości stłuc młoteczkiem szybkę i kopa w nery… [brutalnie na całego, a jakże!!!]
tak w ogóle to co ja się tu będę szczególnie rozpisywać… piosenkę, jedną z ulubieńszych moich ostatnimi czasy, dedykuję mega terapeucie, a co :)) a kto mi zabroni :)) aaaaa no i sobie dedykuję, tak tak sobie też 🙂 ihaaaaaaaaa!!!

Wciąż wierzę że są uszy
Które mnie słuchają
Dzięki nim me słowa
W treść się układają
Wierzę podświadomie
I dlatego jestem
Że po tamtej stronie
Słuchasz słów mych sercem