spacer z dziećmi

2 postów

Robisz coś spektakularnego? Tak, żyję!

Żwawe żuczki opanowały dziś las, pierworodna co raz upominała mnie abym uważała jak idę bo tu żuczek, tam żuczek… kilku nawet uratowała życie obracając je na nóżki. Młody leciał, zatrzymywał się tylko na moje usilne wołania aby poczekał bo chcę zrobić zdjęcie. Kilka nawet zrobiłam. Tak tak, wrzosy też 🙂

Las jest już jakiś inny, mimo ciepła jest jakoś inaczej. Albo mam syndrom zapatrzenia w Puszczę, albo jesień zaczyna się tam gościć.

Czytaj dalej

Wytupany las, uwielbiam!

Plan był prosty, kierunek las, pieszo. Młoda chętna, Młody miał się tylko wyspać przed i gotowe – ruszamy! No i ruszyliśmy, w samo południe przy 27 stopniach na plusie, ale co tam – bez przesady, ostatnie chwile ciepła trzeba zatem korzystać! Poza tym w lesie jak to w lesie, drzewa są – więc i cień jest 🙂 Uwielbiam takie spacery! Wszystko było jak z obrazka, wszystko dosłownie. To było coś czego po kilku ostatnich nerwowych dniach potrzebowałam.

Czytaj dalej