wiosna

13 postów

Dzień dobry świecie :) Wróciłam ja… i moja tokina!

Poczułam wiosnę, poczułam moc i pragnienie by wrócić do fotografii. Tej samej mojej wyjątkowej, w pełni amatorskiej. Poczułam, że mi tego brak, poczułam że chcę, że potrzebuję, że to dla mnie ważne i w ogóle, że tak tak tak! Od kilku ładnych lat marzyłam o obiektywie makro, do tej pory bawiłam się soczewkami, które nakręcane na kitowy obiektyw robiły efekt makro, przybliżały obiekt. Uruchomiłam zrzutkę i udało mi się uzbierać około 1/3 środków potrzebnych na ów obiektyw. Dużo brakowało, ale udało się kupić moje wymarzone szkło. Klasycznie jesteśmy w plecy, ale teraz mam coś coś dla siebie, coś o czym marzyłam. Stałam się dumnym posiadaczem obiektywu Tokina AT-X 100 mm f/2.8 AF PRO D makro z mocowaniem do Nikona oczywiście 🙂 A body? Cudny Nikon D7200. Także w chwili obecnej to mój zestaw idealny i nierozłączna para 🙂 W torbie kurzy się jeszcze rybie oko czyli Samyang 8 mm 1:3.5 Fish-eye CS oraz Nikkor 18-105mm f/3.5-5.6G ED VR AF-S. Gdzieś tam nawet nie w torbie mieszka jeszcze nikkor 28-80mm i nikkor 55-200mm – ale ten ostatni ma uszkodzony autofocus, silnik z tego co mi się wydaje. No nic… tak czy tak od kilku dni zakochana jestem w Tokinie i z nim zaczynam przygodę od nowa 🙂

Czytaj dalej

KLAnGOr na POgOrZeli :)

Słoneczna pobudka, słoneczna wycieczka, słoneczny dzień i burzowy wieczór – cudo! Pojechali zmieniać koła – wszak mamy wiosnę na całego! Wszystkiego bym się spodziewała ale nie żurawi na okolicznym bagnie…


Wiele mogłam sobie wyobrażać, ślady bobrów i łosi już tam widziałam, torfowisko niby typowe dla żurawi, ale TU?! CUDO! Wiosenny klangor, piękne dostojne – para 🙂 Moje najukochańsze ptaki pośród zeszłorocznych traw – marzenie! Lada chwila las pokryje się zielenią i dojrzenie żurawi nie będzie już takie proste! Póki co gody, zaloty, tańce – ech cudo! Na fotkach ledwo widać – jak na złość nie spakowałam tele… no cóż, jest co jest… Filmik też słaby, nic nie widać – ale słychać…

Uwielbiam to miejsce – Bagno Pogorzel – CUDO! Byliśmy też w Górach Łańcuchowych – ledwie po drugiej stronie drogi, wiosna i tam zaczyna się rozkręcać – mrówy, cytrynki…

Ech te wiosenne burze… cztery jedna po drugiej… pierwsze cztery w tym roku… KOCHAM WIOSNĘ!

Kwietniowe roztopy, nareszcie!

Otwieram oczy wyspana! Nie! Stop! Do wyspania to mi jeszcze troszkę brakuje. Dalej, daj spokój! Otwieram oczy a tu słońce najprawdziwsze na świecie wkrada się niedyskretnie do pokoju! Kiedy ostatnio obudziło mnie słońce? No poza wczoraj i dziś, to nie pamiętam. Serio, ta zima mało, że wściekle śnieżna jakaś, to jeszcze błękitu i promieni słonecznych żałowała. Chytra, czy co? No więc otwieram te oczy i nacieszyć się nie mogę! Aż się człowiekowi wstać chce, wyjść z domu – chociaż z drugiej strony dla mnie nie ma złej pogody na leśną wędrówkę. No ale przyjmijmy, że ów słoneczko napawa optymizmem i chęcią życia, mnie napawa, a co!
Cudnie jest tak o poranku, mroźno jeszcze (nie żebym była fanką mrozu!)… ale czuć już w powietrzu nieuchronnie nadciągającą eksplozję wiosny! Ptaki, nawet owady się jakieś znowu zaczęły pokazywać! Po chodnikach da się już chodzić bez obawy o wizytę u ortopedy – no może z wyjątkiem chodników należących do kościoła – ich bowiem dotyczy inne prawo, a raczej jego brak. Taak, oni nie przejmują się zaspami na przyległych chodnikach, ważne, że merc ma jak wjechać na plebanię! Dobra wystarczy… miało być o wiośnie! Tu się lepiej Piotrek wypowie, on złapał większego nerwa 🙂

Dziś dla odróżnienia pokręciłam się po okolicy… cudny poranek, siódma z groszem…

спадзявацца

Dzień dobry!

Oj, chyba raczej dobry wieczór! Co by nie było, dzień dobry był… a wieczór dobry jest 🙂 A weekend będzie jeszcze lepszy, ten a i owszem… a tamten za 24 dni to już w ogóle będzie czad! Baczność, spokój… wiosna słucha! Może jak się nasłucha, to…

Widzieliście kiedyś nadzieję, bo ja tak, dzisiaj…


… pachniała wilgotną ziemią 🙂

Ajajajjaaaj – mały remoncik na wiosnę?

Nieeee, remoncik to później, najpierw czeka nas proces obrączkowania 🙂 Tak! No ale dobra, nie będę się tu rozwodzić w tej kwestii – jeszcze papierka nie podpisałam, a już mam się rozwodzić? 🙂 Hehe… uwielbiam tą reklamę 😉

WIOSNAAAAA! Kompletny chaos w tym poście, aj tam, aj tam… odurzyła mnie wiosna, przyszła przyleciała przygalopowała, tylko wstydzi się jeszcze pokazać 🙂 Dziś PIERWSZY DZIEŃ ASTRONOMICZNEJ WIOSNY!

A tak poza tym, że wiosna – to już dwie osoby mi obiecały, że do dwudziestego będzie ciepło, więc trzymam za słowo! Nie akceptuję zmiany zdania, nie tym razem 🙂

A tak się wraca koleją z Zachodniego do Mińska 🙂