zatrzymać się

1 posta

Trudny wtorek

Tak, wczorajszy dzień dał mi popalić, próbowałam nawet wspomagać się oddechem, ale nie bardzo szło. Cieszę się jednak, że próbowałam i że miałam świadomość, że dobijają mnie myśli, moje myśli, moje wyobrażenia faktów, które do końca nie były jeszcze wyjaśnione. Rzecz idzie o zdrowie dziecka, a kiedy to wchodzi w grę moje myśli szaleją. Jestem galopującym czarnowidzem pochłaniającym jedynie negatywne scenariusze. Bardzo chciałabym żeby moje myśli nie dobijały mnie w takich sytuacjach. Szczególnie w takich sytuacjach, bo one same w sobie są trudne.

Czytaj dalej